12 października 2013

12 października 2013

siedziała sama. mama w pracy, ojca nie było już wcale. miała sprzątać, a zamiast tego siedziała i słuchała kolejnych dołujących piosenek. nie miała do kogo napisać. przyjaciele? niee, oni nie byli zainteresowani jej problemami, mieli swoje życia, problemy które ponoć były poważniejsze. musiała ze wszystkim zmierzyć się sama. ze wstrętem patrzyła na swoje ręce, pełne blizn. tak bardzo żałowała, że sama się krzywdziła, a z drugiej strony chciała to zrobić znowu i znowu. pewien rodzaj uzależnienia, kolejny występujący u niej. płuca wyniszczone przez papierosy, wątroba wyniszczona przez alkohol, wyczerpanie z braku snu i niedożywienia. czy naprawde nikt nie widział, jak ta bezbronna dziewczyna cierpi i jak bardzo chce się pozbyć najcenniejszej rzeczy jaką dał jej świat? czy życie tak mało dla niej znaczyło czy problemy były zbyt przytłaczające, a ona sama nie dawała sobie z tym rady. nikt tego nie wiedział, bo nikt nie próbował się dowiedzieć. a kiedy będą próbowali się dowiedzieć będzie już za późno, bo jej już nie będzie. zaśnie na wieczność.